Nie chcę prawdziwych ludzi

Ci trzymani na dystans internetu, smsów i czatu z facebooka są fajniejsi. Łatwiej się z nimi gada, no i w międzyczasie możesz robić masę innych rzeczy. Nawet pogawędka z kilkoma osobami na raz wchodzi w grę. W każdej chwili możesz skończyć bez żadnych konsekwencji, potem wytłumaczysz się chwilowym brakiem internetu i zostanie ci wybaczone. Nikt cię nie widzi, twoich reakcji, głupiej miny. Nawet najpoważniejsza rozmowa przeprowadzona na facebooku staje się jakby łatwiejsza. Pozwalasz sobie na więcej, bo cię nie widzą. Nieśmiałość istnieje tylko w kontakcie w cztery oczy. Wychodzenie z kumplami na piwo przestaje bawić, wirtualne jest lepsze. Porozmawiać z przyjaciółką o nowym chłopaku możesz przez skype, wygodniej. Przy okazji wymiana smsów z kolegą ze studiów. Możesz gadać z kim tylko chcesz, kiedy chcesz, ile chcesz. Jeśli w ogóle chcesz.

Masz konto na facebooku, twitterze, instagramie, asku i pewnie jeszcze na kilku innych, których nawet nie znam. Zapytany do czego ci one wszystkie służą, odpowiadasz, że sam nie wiesz i trochę do kontaktu ze znajomymi. Zapytany o plany na weekend mówisz, że pewnie obejrzysz jakiś film, pograsz w grę, ewentualnie chwilę pogadasz ze znajomymi na skype. Ale raczej nie. Zapytany, kiedy ostatnio rozmawiałeś z kimś twarzą w twarz, w cztery oczy, na żywo, realnie – mówisz, że tak to chyba dawno, ale przecież jest facebook, więc w razie czegoś można tam chwilę pogadać. W razie czego, pytam. No, gdybym coś chciał czy ktoś do mnie by miał sprawę. Zapytany, czy masz dziewczynę, odpowiadasz, że nie. Jakoś się nie złożyło, żebyś poznał jakąś w miarę fajną. Zresztą, trochę się wstydzisz zacząć rozmowę, o czym tu niby mówić tak na początku. Głupio trochę. Ale na razie radzisz sobie bez tej drugiej połówki, tylko czasem przechodzi ci przez głowę myśl, że jakoś tak smutno i bez sensu siedzieć samemu przed laptopem, czy z telefonem w dłoni. Przydałby się jakiś żywy człowiek.

Ale przez internet poznajesz nowych znajomych. W ich towarzystwie możesz być kim chcesz, wybierasz dowolną osobowość. Nie dowiedzą się o twojej nadwadze, niskim wzroście, krzywych zębach, niemodnych ubraniach. Jesteś fajny, udajesz, że masz mega ekscytujące życie i zero problemów. Robisz, co chcesz. Kreujesz. Wcale ci nie brakuje prawdziwych spotkań z realnymi ludźmi, nie odczuwasz żadnej różnicy.

Reklamy

One Comment

Add yours →

  1. podoba mi się Twój styl pisania! i jestem ciekawa jak się dalej potoczy ta historia…

    rudamaruda – to ja!
    pozdrawiam

    Lubię to

Śmiało, skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: