Umierasz

Rozłączasz się, odkładasz telefon. W głowie masz mętlik, ale jednocześnie też pustkę. Czekasz aż to, co usłyszałeś, dotrze do ciebie, znajdzie dla siebie miejsce w twojej głowie i umości się wygodnie na stercie już przetrawionych myśli. Dopiero wtedy siadasz i analizujesz. Dzwonił twój przyjaciel. Ma wyniki badań. Jakiś czas temu poszedł do lekarza, źle się czuł, był non stop zmęczony, miał dziwne bóle głowy. Chciał sprawdzić, co się dzieje. Dziś zadzwonił i powiedział: nowotwór. Złośliwy. Może trzy miesiące, może cztery. Bardzo mało czasu.

Pewnie nie jesteś w stanie wyobrazić sobie tego, jak on się z tym czuje. Ogólnie – jak się czuje człowiek, który właśnie dowiedział się, że zaraz umrze. Możesz sobie tylko wyobrażać, jaka była jego pierwsza myśl. Może nie, to nie może być prawda, dlaczego ja, dlaczego teraz, albo po prostu kurwa. Sam pewnie nie jesteś do końca świadomy, co to oznacza dla ciebie. Stracisz jedną z najbliższych osób. Pewnie teraz zaczniesz zastanawiać się, co mógłbyś dla niego zrobić, co moglibyście razem zrobić, jak najlepsi kumple. Pewnie zechcesz z nim porozmawiać, będziesz go pocieszać. Razem będziecie zastanawiać się, gdzie w tym sens. Każde wasze spotkanie będzie po trochu radością i udręką. To pewnie będzie ciężki czas. Dla was obu.

Ale właściwie dlaczego? Przecież ty też umierasz. Możesz przeżyć jeszcze pięćdziesiąt lat, ale równie dobrze trzy miesiące, albo dwa dni. Potem zakończysz swoje życie, tak samo jak twój przyjaciel. Jedyne co was różni to świadomość. Jemu powiedzieli, że umiera, że już zaraz, niech się szykuje, żegna. Określili konkretnie jego czas. A tobie nikt tego nie mówi, więc o tym nie myślisz, spychasz śmierć gdzieś na tyły świadomości, nie zawracasz sobie tym głowy, bo nikt ci nie zasugerował, że powinieneś. Do samego końca będziesz miał nadzieję, że to jeszcze nie ten czas, nie dziś. Nadzieja umiera ostatnia. Razem z tobą.

 

Reklamy

4 Comments

Add yours →

  1. Sadzę, że gdybyśmy mieli większą świadomość naszej śmiertelności, lepiej byśmy żyli. I szkoda, że tę śmierć spycham w otchłań nieświadomości. Dla mnie ten tekst nie jest smutny, jest bardzo ważny…

    Polubione przez 1 osoba

  2. jestem tu pierwszy raz, ale od razu dostałam po gębie tym postem. bardzo smutne, nie wiem czy mozna cos wiecej powiedziec.

    Polubione przez 1 osoba

Śmiało, skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: